Pracę wychowawczo – dydaktyczno – opiekuńczą realizujemy w oparciu o podstawę programową oraz dopuszczony do realizacji program „Nasze przedszkole" Program edukacji przedszkolnej wspomagający rozwój aktywności dzieci. Małgorzata Kwaśniewska, Wiesława Żaba-Żabińska

Szczególną uwagę  w naszych działaniach  kierujemy w kierunku dobrej współpracy z Państwem. Kontakt nauczycieli z rodzicami umożliwia wspólne formułowanie celów przedszkola i określanie zadań do wykonania. Wspólne ustalanie celów służy ujednolicaniu oczekiwań. W związku z tym jesteśmy do Państwa dyspozycji w trakcie przyprowadzania i odbierania dzieci z placówki. Zapraszamy również do udziału w indywidualnych konsultacjach, które odbywają się po wcześniejszym uzgodnieniu terminu z nauczycielem grupy.

 

W przedszkolu prowadzimy akcje:

  • „Cała Polska czyta Dzieciom” – prowadzona akcja ma na celu propagowanie idei czytania, wspieranie zdrowia emocjonalnego, psychicznego, umysłowego oraz moralnego dzieci. Zapraszamy do udziału wszystkich chętnych rodziców lub inne osoby bliskie.
  • „Zakręcona akcja”- w każdej sali znajdują się pojemniki na plastikowe zakrętki, są one przekazywane do firmy recyklingowej a uzyskane tą drogą środki przeznaczane na zakup potrzebnego sprzętu dla ciężko chorych osób.
  • „Selektywna zbiórka baterii” - prowadzimy zbiórkę zużytych baterii, kształtujemy w ten sposób świadomość ekologiczną u dzieci.

 

 

 

ARTYKUŁ 1

 

INNE W DOMU, INNE W PRZEDSZKOLU...

 

Bywa, że w czasie rozmów indywidualnych nauczycielki z rodzicami wychodzi na jaw, że dziecko zupełnie inaczej zachowuje się w domu a inaczej w grupie przedszkolnej. Rodzice i nauczycielka mogą odnieść wtedy wrażenie, że rozmawiają o dwóch zupełnie innych osobach; okazuje się bowiem, że dziecko ciche i spokojne w domu – w przedszkolu za żadne skarby nie chce podporządkować się grupowym zasadom. Bez przerwy protestuje albo zaczepia inne dzieci. Można sobie wyobrazić zdziwienie mamy, gdy słyszy od nauczycielki, że to właśnie jej grzeczne w domu dziecko – „rozkłada pracę w grupie”. Bywa też odwrotnie; mama nie może się nadziwić, że jej dziecko słucha pani, grzecznie się bawi, chętnie pomaga pani i innym dzieciom, sprząta po sobie zabawki! W domu natomiast „ nie ma na niego sposobu”, zazwyczaj ma odmienne zdanie niż rodzice, rzadko ma ochotę na wykonywanie prac porządkowych ze swoimi zabawkami.

Zarówno rodzice jak i nauczycielka często interpretują taką różnicę w zachowaniu dziecka jako wynik nieodpowiedniego postępowania tej drugiej strony. Rodzice zapewne z oburzeniem podejrzewają wymuszanie posłuchu za pomocą lęku, a wychowawczyni podejrzewa rodziców o nadmierne rozpieszczanie i wyręczanie dziecka w domu.

Teoretycy wychowania wzywają tu do ujednolicenia wymagań wobec dziecka adekwatnie do jego wieku, przez wszystkich, którzy się nim zajmują. Jednakże tylko pozornie słuszne wydaje się, by oczekiwać od dziecka tego samego w obu sytuacjach. Nawet człowiek dorosły wymaga od siebie sprostania pewnym regułom w pracy, a zwalnia się z nich w domu. Każdemu z nas potrzeba sytuacji, w której możemy się sprawdzić, ale pod warunkiem, że w innych warunkach będziemy mogli mniej się starać i trochę rozluźnić, a nawet popełnić jakiś błąd. Nawet dwulatek potrafi się nauczyć, że co innego wolno przy mamie, co innego przy babci.

Podporządkowanie się poleceniom wychowawczyni, normom grupy czy powstrzymywanie się od kapryszenia wymaga od dziecka już pewnej dojrzałości.

Niektóre z hałaśliwych, przekornych przedszkolaków to dzieci, które walczą w ten sposób o swoją indywidualność. Pragną one za wszelką cenę, nawet cenę kary, odróżnić się od pozostałych dzieci. Czują się zaniepokojone tym, że wszystkie zabawki w sali są wspólne. Jest to dla nich ogromny chaos, jeśli świata nie da się uporządkować na rzeczy „moje” i „nie moje”. Ich dramat polega na tym, że wolą być nie lubiane i karane niż traktowane jak wszystkie inne dzieci w grupie. Przeżywają bowiem wtedy niepokój, że są niezauważane, nieważne, niemal nie istnieją. Wydaje im się, że w grupie zatraca się ich indywidualność, odrębność. Takiemu dziecku można pomóc, pozwalając możliwie najczęściej decydować po swojemu. Na przykład pozwólmy mu samodzielnie wybrać ubranko do przedszkola, sok na półce w sklepie, książkę, której chciałoby posłuchać na dobranoc. Dużą rolę może tu odegrać włącznie dzieci do „prac kulinarnych” lub plastycznych. Jest to okazja, aby dziecko wykazało swój temperament, pomysłowość. Nabiera też pewności, że nie wszystko zależy od dorosłych. Po jakimś czasie dziecko poczuje się pewniej i zacznie szukać naturalnej przyjemności w przynależeniu do grupy innych dzieci. Chłopiec będzie chciał z innymi kolegami budować z klocków, a dziewczynka wspólnie z innymi będzie bawiła się w dom.

Bywa też odwrotnie, że dziecko w domu wobec rodzeństwa agresywnie walczy o swoją indywidualność, natomiast w przedszkolu jest spokojne, wyciszone, opanowane – wręcz grzeczne.

Część dzieci, zupełnie jak dorośli w pracy, znajduje w przedszkolu jakąś odskocznię od domowych napięć. Dziecko przecież przeżywa dużo bardziej, np. napięcie między rodzicami lub chorobę kogoś najbliższego. To tylko nam dorosłym wydaje się, że dziecko jest małe i „ono tego nie rozumie”, tymczasem dziecko jest doskonałym obserwatorem i rozumie więcej niż myślimy. A że czasem dziecko nie umie wytłumaczyć co dookoła jest „nie tak”, jego lęk wzrasta, odczuwa ono jakieś zagrożenie.

Jest więc dużo powodów, dla których zachowanie dziecka w domu może być zgoła różne niż w przedszkolu. Jeżeli różnica w zachowaniu jest rażąca może być to sygnał czegoś niepokojącego. Dziecko wysyła nam informację, że w którymś z tych miejsc jest mu zbyt trudno. Takim trudnym miejscem może też być dom.

Pamiętajmy jednak o tym, aby dać dziecku możliwość odreagowania, odpoczynku. W domu niech odpocznie od przedszkola i odwrotnie. Oczywiście jeśli dziecko takiego odreagowania wymaga. Przecież my dorośli też wymagamy odpoczynku po pracy w zaciszu domowym, a praca pozwala nam zapomnieć o domowych kłopotach. Podobnie jest z dziećmi.

Jeśli nie popadamy w skrajność, mając w domu nieco inne wymagania niż w przedszkolu, uczymy dziecko elastyczności i adekwatnego odróżniania wymogów sytuacji.

 

 

ARTYKUŁ 2

 

ADAPTACJA DZIECI 3-LETNICH DO PRZEDSZKOLA

 

„Wszystkiego, co naprawdę trzeba wiedzieć o tym, jak żyć, co robić i jak postępować, nauczyłem się w przedszkolu.”

/Robert Fulghum/

 

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważne i znaczące są pierwsze lata życia dziecka dla jego późniejszego rozwoju. Prawidłowe i fachowe kierowanie dzieckiem pozwala na odpowiednią stymulację jego rozwoju. Takiej właśnie fachowości i wspierania w trudnym procesie dydaktyczno-wychowawczym oczekują rodzice. Pierwszą taką placówką wspierającą rodziców jest przedszkole.

Adaptacja to przystosowanie do nowego środowiska, do nowych sytuacji, nowych warunków. Dla dziecka 3-letniego takim środowiskiem jest przedszkole, w którym zdobywa ono swoje pierwsze doświadczenia społeczne. Niezmiernie ważną rzeczą jest, aby doświadczenia te przebiegały w atmosferze spokoju, zrozumienia i poczucia bezpieczeństwa. Wyniki badań naukowych wskazują, iż jedną z przyczyn problemów adaptacyjnych dzieci jest brak współpracy między rodziną a przedszkolem.

Przedszkole pojmowane jest jako środowisko edukacyjne, które stymuluje możliwości rozwojowe dziecka, wspomaga jego rozwój indywidualny i tworzy korzystne warunki dla jego wszechstronnego rozwoju. Jednakże przedszkole może spełnić te wszystkie warunki tylko wtedy, gdy współdziała z rodziną. Ta współpraca wymaga więc wzajemnej korelacji i zaangażowania obu stron. Rozpoczęcie przez dziecko edukacji przedszkolnej to bardzo ważny, znaczący i przełomowy moment w życiu każdego dziecka, ponieważ wiąże się on niejednokrotnie z radykalną zmianą jego trybu życia. W tym okresie dziecko uczy się nowej dla siebie roli – roli przedszkolaka.

Dzieci 3-letnie wstępujące do przedszkola różnią się miedzy sobą poziomem zdolności przystosowawczych. Część dzieci przystosowuje się dość szybko, u innych okres adaptacji trwa bardzo długo, są też takie dzieci które nigdy nie adaptują się do warunków przedszkolnych. Najczęściej powyższe problemy mają dzieci, które miały przykre doświadczenia w relacjach z dorosłymi, są lękliwe, nieśmiałe, miały mały kontakt z rówieśnikami lub ich rodzice są nadopiekuńczy. Proces aklimatyzacji zależy również od fazy rozwojowej dziecka oraz stopnia jego indywidualnych zdolności adaptacyjnych.

Wiek przedszkolny to okres osiągania kolejnego stadium dojrzałości fizjologicznej organizmu i rozwoju intelektualnego, budowania podstawowych struktur osobowości, to wiek uczenia się, zdobywania doświadczeń społecznych dziecka, w tym i przystosowujących do życia w grupie. Przyglądanie się właściwościom rozwojowym dziecka 3-letniego uświadamia nam, jak wiele trudności wynika już tylko z samego procesu rozwojowego, z którym musi ono przecież poradzić sobie podczas adaptacji. Przebieg procesu adaptacji zależy zawsze od ogólnego poziomu rozwoju psychoruchowego dziecka. Poważne trudności, jakie napotykają dzieci w procesie adaptacji do nowego środowiska jakim jest przedszkole, wiążą się na ogół z zagrożeniem poczucia bezpieczeństwa. Zagrożeniu temu zwykle towarzyszy lęk, niepokój przed samotnością, brak oparcia w osobach bliskich, przytłaczająca ilość nowych bodźców, niemożność sprostania trudnym sytuacjom. Adaptacja 3-latka w przedszkolu jest więc źródłem wielu stresów zarówno dla dziecka, jak i dla rodziców. 3-latek przychodząc po raz pierwszy do przedszkola, pomimo spotkania tu życzliwych mu osób odczuwa nadal silną więź emocjonalną z mamą i innymi domownikami. Nowa sytuacja staje się więc niezwykle trudna dla dziecka, gdyż po trzyletnim pobycie z mamą przychodzi moment, gdy nagle musi się z nią rozstać. Musi rozstać się z osobą, która była dla niego ostoją bezpieczeństwa, była w każdej potrzebie i na każde zawołanie. Ta nowa sytuacja, nowe warunki, nowe otoczenia budzą w dziecku niepokój, niepewność, a nawet strach. Malucha przeraża płacz innych dzieci, hałas, śmiech, głośne rozmowy. Potrzebne są mu więc pewne doświadczenia wyniesione podczas pobytu w grupie i czas, aby w pełni zaakceptować nową rzeczywistość i do niej się odpowiednio przystosować.

Opierając się na dorobku fachowej literatury z zakresu adaptacji można stwierdzić, iż dziecko 3-letnie musi zaakceptować i przystosować się do:

  • nauczycieli i innych pracowników przedszkola,
  • przebywania w dużej grupie dzieci,
  • zupełnie nowego trybu życia,
  • unormowanego rozkładu dnia,
  • wymagań stawianych przez wychowawców w zakresie czynności samoobsługowych i wymagań związanych ze sposobem korzystania z zabawek i urządzeń będących do dyspozycji dziecka,
  • innej niż w rodzinie pozycji społecznej.

Co robić, aby dzieci z uśmiechem przychodziły do przedszkola i czuły się tu bezpiecznie? Należy stworzyć dzieciom takie warunki, które uwzględniałyby ich wrażliwość, dobro społeczne oraz potrzeby zarówno przedszkola, jak i rodziców dziecka.

A oto kilka rad dla rodziców, które pomogą zminimalizować negatywne skutki adaptacji dzieci 3-letnich do przedszkola:

  • Nie przeciągaj pożegnania w szatni, pomóż dziecku rozebrać się, pocałuj je i wyjdź;
  • Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu; jeśli zrobisz to choć raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić;
  • Nie obiecuj: jeśli pójdziesz do przedszkola to coś dostaniesz; kiedy będziesz odbierać dziecko możesz dać mu maleńki prezent, ale nie może to być forma przekupstwa;
  • Kontroluj się, co mówisz. Zamiast: już możemy wracać do domu, powiedz: teraz możemy iść do domu. To niby niewielka różnica, a jednak pierwsze zdanie ma negatywny wydźwięk;
  • Nie wymuszaj na dziecku, żeby zaraz po przyjściu do domu opowiedziało, co wydarzyło się w przedszkolu, to powoduje niepotrzebny stres;
  • Jeśli dziecko przy pożegnaniu płacze postaraj się, żeby przez kilka dni odprowadzał je do przedszkola tata, rozstania z tatą są mniej bolesne;
  • Pamiętaj: żegnaj i witaj swoje dziecko zawsze z uśmiechem!

 

 

ARTYKUŁ 3

 

DZIECIĘCE PRZYJAŹNIE – JAK POMÓC DZIECKU JE ZAWIĄZAĆ?

 

Jak wspierać malucha w budowaniu bliskich kontaktów z koleżankami i kolegami?

Kolega, koleżanka

Pięcio-, sześciolatki wkraczają w wiek, w którym dobry kontakt z rówieśnikami zaczyna być ważny dla rozwoju, będzie się też stawał coraz ważniejszy. Zdarza się, że rodzice nie chcą zaakceptować ulubionej koleżanki ich córki, ze względu na dysfunkcje rodziny. Nie podoba im się kolega, który uchodzi za największego rozrabiaka na podwórku z obawy przed jego złym wpływem na syna. Czy zabraniać wtedy kontaktów koleżeńskich? Przyjrzyj się tej relacji i zastanów, co ci w niej przeszkadza. Może wygląd dziecka, a może po prostu nie lubisz jego rodziców? Jeśli ten pierwszy, samodzielny wybór twojej pociechy rzeczywiście nie jest najlepszy, zdobądź się na odwagę i porozmawiaj ze swoim dzieckiem, uzasadniając swoje zdanie, np. "Prawdziwy przyjaciel nie śmieje się, gdy się przewrócisz". I czekaj, aż przyjaźń umrze śmiercią naturalną.

Towarzysz zabaw

W wieku przedszkolnym przyjaciel oznacza dla dziecka towarzysza zabaw, z którym spotyka się w przedszkolu, klubiku, bibliotece, a także na placu zabaw, w parku czy w domu. Przyjaźnie szybko się zawiązują, a jednocześnie są bardzo kruche - drobna sprzeczka, niewielki konflikt może sprawić, że maluchy się na siebie poobrażają i… przyjaźń skończona.

Zgodność płci

Zwykle kilkulatki wchodzą w bliskie relacje w obrębie swojej płci, co warunkuje ich płeć. Chłopcy najczęściej bawią się w wojnę, budowanie i niszczenie, walki rycerskie, policjantów i złodziei - to zabawy, w których łatwo ustalić hierarchię, kto jest szefem, a kto podwładnym. Duże znaczenie ma grupa, w której można się wybiegać, wykrzyczeć. Natomiast dziewczynki częściej ze sobą współpracują na zasadzie równości, preferując zabawy w sklep, dom czy szkołę.

Niestałość w przyjaźni

Kilkulatki mają tendencję do szybkiego zawiązywania przyjaźni, ale także do częstej zmiany przyjaciół. Dlaczego tak się dzieje? Czy nie jest to objaw niepokojący? Odczuwasz niepokój, jeśli twój syn wczoraj bawił się tylko ze Stasiem, a dziś go już nie lubi, dziś jego przyjacielem jest Przemek. Psychologowie twierdzą, że przedszkolna czy zerówkowa przyjaźń uwarunkowana jest doraźnymi interesami dzieci oraz zewnętrznymi atrybutami kolegów. Często najlepszą przyjaciółką zostaje dziewczynka mająca kolekcję Pet Shopów, a przyjacielem zostaje właściciel najfajniejszego roweru na podwórku, który pozwala rówieśnikom zrobić rundkę dokoła bloku. Wniosek jest następujący - przyjacielem zostaje najczęściej ktoś, z kim przyjemnie spędza się czas, dzieli się zainteresowania.

Brak przyjaciela

Jeśli twój kilkulatek bardzo chciałby mieć bliskiego kolegę, możesz pomóc mu poszukać kandydatów. Realizując pasje, macie duże szanse poznać nowych kolegów - podczas zajęć baletowych spotkacie dziewczynki, które bardzo lubią tańczyć. Na treningu piłki nożnej poznacie młodych sportowych zapaleńców. Wspólne hobby i zainteresowania to pierwszy krok do zawiązania pierwszych przyjaźni. Może się jednak zdarzyć, że dziecko, którym się twoja pociecha zainteresuje, nie odpowie przyjaźnią na przyjaźń.

Koniec przyjaźni

Bliska relacja dwojga dzieci może zakończyć się z różnych powodów. Przeprowadzka jednego z dzieci zwykle kończy przedszkolną przyjaźń. Podobnie zmiana zainteresowań, zmiana przedszkola lub większy konflikt mogą również położyć kres koleżeństwu. Jednak dla twojej pociechy to przeżycie dużego kalibru i nie bagatelizuj tego wydarzenia. Okaż zrozumienie ("Rozumiem, że jest ci przykro, że Małgosia się wyprowadziła i że za nią tęsknisz. Pewnie chciałabyś się z nią pobawić."). Maluch może czuć złość, żal i smutek. To dla niego spora strata. Powiedz, że czasem na przyjaciela trzeba czekać, niech maluch ma nadzieję, że na niego też czeka gdzieś przyjaciel. Pomocne mogą być twoje osobiste doświadczenia z przyjaciółmi albo bajki terapeutyczne z odnalezieniem przyjaciela jako happy endem.

 

 

ARTYKUŁ 4

 

6-LATEK IDZIE DO SZKOŁY

 

Zmiany związane z obniżeniem wieku szkolnego i posłaniem 6-latków do pierwszej klasy, spędza sen z powiek wielu rodzicom. Myśl o skróconym dzieciństwie często pozostaje w sprzeczności z chęcią sprostania wymogom współczesnego świata, gdzie szybkie osiąganie kolejnych szczebli wykształcenia i pozycji zawodowych staje się miarą sukcesu. 

Przemiany cywilizacyjne sprawiają, że dzieci wcześniej osiągają dojrzałość szkolną. Dzieci sześcioletnie są w większości intelektualnie gotowe do podjęcia nauki szkolnej. Proponowana zmiana w organizacji nauczania i objęcie nauką dzieci o rok młodszych ułatwi wyrównywanie szans edukacyjnych, zapewni lepszy dostęp młodszych dzieci do edukacji i umożliwi wcześniejsze rozpoznawanie i rozwój uzdolnień. Obniżenie wieku obowiązku szkolnego z siedmiu na sześć lat oraz zmiana podstawy programowej spowodują, że dzie­ci w klasie pierwszej szkoły podstawowej nie będą powtarzać tego, czego uczyły się rok wcześniej i będą kontynuować naukę na poziomie dostosowanym do ich wieku.

DOJRZAŁOŚĆ SZKOLNA 

Zacznijmy od definicji: dojrzałość szkolna to gotowość dziecka do rozpoczęcia nauki w szkole, która polega na gotowości dziecka do podjęcia nowych zadań, jak i na zdolności przystosowania się do nieznanego środowiska oraz ogólnie zmienionej sytuacji życiowej.

Co zatem oznacza, że dziecko jest dojrzałe do rozpoczęcia nauki?

Zastanawiając się, czy dziecko jest dojrzałe do nauki szkolnej, należy wziąć pod uwagę trzy aspekty wchodzące w skład rozwoju psychofizycznego dziecka. Należą do nich:
- rozwój umysłowy,
- rozwój fizyczny,
- rozwój emocjonalno – społeczny.

Przez prawidłowy rozwój umysłowy rozumiemy odpowiedni do wieku dziecka:
• zasób pojęć i wiadomości ogólnych,
• stan mowy z uwzględnieniem zasobu słów oraz prawidłowej artykulacji oraz swobodą wypowiadania się,
• zdolność zapamiętywania,
• zdolność myślenia przyczynowo – skutkowego i wnioskowania.

Dojrzałość emocjonalno – społeczna wyraża się w:
• umiejętności prawidłowego nawiązywania kontaktów z rówieśnikami i dorosłymi,
• umiejętności przebywania jakiś czas w gronie rówieśników poza zasięgiem bezpośredniej opieki rodziców,
• przestrzeganiu reguł życia w zbiorowości, przestrzeganiu zawartych umów,
• zdyscyplinowanie, obowiązkowość, samodzielność (czynności samoobsługowe, tj. ubieranie się, mycie, czesanie, samodzielne przygotowanie się do lekcji, samodzielne podejmowanie prawidłowych decyzji w różnych sytuacjach społecznych,
• umiejętności zrozumienia prostych sytuacji społecznych i rozeznanie, co jest dobre, a co złe,
• panowaniu nad swoimi emocjami,
• zdolność koncentracji uwagi
• umiejętność uczenia się „na żądanie”, a nie jedynie według własnych potrzeb.

Dojrzałość fizyczna dziecka gotowego do rozpoczęcia nauki szkolnej zawiera:
• odpowiedni zasób sił fizycznych i odporności na zmęczenie,
• dobrą sprawność rąk, koordynację ruchową i wzrokowo – ruchową,
• względną odporność na infekcje i stan zdrowia pozwalający na w miarę systematyczny udział w zajęciach szkolnych.

U większości dzieci uczęszczających do przedszkola gotowość do podjęcia nauki szkolnej dokonuje się niepostrzeżenie i nie wymaga specjalnych zabiegów ani ze strony rodziców, ani ze strony nauczycieli. Bowiem cała praca wychowawcza przedszkola, od najmłodszych grup, zmierza do zapewnienia dziecku dobrego startu w szkole.

 

 

 ARTYKUŁ 5

 

MAMO, WSTYDZĘ SIĘ...

 

Nieśmiałość ujawnia się najczęściej w sytuacjach nowych albo sugerujących, że jest się ocenianym, a także wtedy, gdy dana osoba jest wyeksponowana, znajduje się w centrum zainteresowania (np. podczas deklamowania wiersza, odgrywania scenek) lub kiedy inni ludzie zachowują się natrętnie.

Wszyscy doświadczają nieśmiałości, ale niektórzy odczuwają ją jako coś wyniszczającego. Spokojne dziecko introwertywne lubi być samo, natomiast dziecko wstydliwe bardzo chce się włączyć w działania grupy, obserwuje ją, lecz ze strachu nie potrafi się przemóc. Nieśmiałe dziecko będzie np. milczeć nawet wtedy, gdy ktoś coś do niego mówi. Odmówi wejścia do sali bez rodzica. W otoczeniu nieznanych osób wbije wzrok w ziemię. Zrobi wszystko, żeby nie zwracać na siebie uwagi. Nie należy się dziwić, gdy poprosi: "Mamo, przestań śpiewać, bo inni będą się na nas patrzeć...".
 Zmuszanie do różnych działań wywiera skutek odwrotny do zamierzonego – lęk wzrasta. Wskazane jest stopniowe oswajanie z coraz trudniejszymi sytuacjami. Nadopiekuńczość nie pomaga, a wręcz przeciwnie - szkodzi - bo dziecko nie ma sposobności do ćwiczenia swoich umiejętności społecznych. Według ekspertów, prawdopodobnymi przyczynami nieśmiałości są:
•- genetyczna predyspozycja,
•- osłabiony związek rodzica z dzieckiem,
•- niedostateczne opanowanie umiejętności społecznych
•- surowe i częste krytykowanie dziecka przez rodziców, rodzeństwo lub inne osoby.

 

CO RODZICE MOGĄ ZROBIĆ BY POMÓC DZIECKU PRZEZWYCIĘŻYĆ NIEŚMIAŁOŚĆ?

•Unikajmy przyczepiania maluchowi etykietek. Opisując jego zachowanie, starajmy się nazwać je inaczej. Np. zamiast powiedzieć "Ona jest taka nieśmiała, gdy widzi kogoś pierwszy raz", lepiej zrobić to następująco: "Ona potrzebuje czasu, żeby się dobrze bawić". Nazwanie dziecka nieśmiałym działa jak samospełniające się proroctwo. Maluch myśli o sobie, że jest nieśmiały i nie próbując nawet walczyć z tym określeniem, tak się właśnie zachowuje.
• ► Opowiadajmy o własnych doświadczeniach, uświadamiając dziecku, że nie tylko ono się wstydzi. Można przy okazji podpowiedzieć synowi czy córce sprawdzone sposoby radzenia sobie w takich sytuacjach. Kiedy dziecko zaczyna się źle czuć z powodu swojej wstydliwości i staje się coraz mniej pewne siebie, a jego samoocena spada, nie zaszkodzi porozmawiać z nim o dobrze znanym uczuciu nóg z waty, „kluski” w gardle. Jest to szczególnie ważne, bo dzieci mają w pewnym wieku skłonność do postrzegania rodziców jako wszechmocnych, doskonałych itp. Przy okazji nikt nie zmusza pociechy do niczego, po prostu opowiada o tych sposobach, które w danym przypadku okazały się skuteczne.
• ► Uświadamiajmy maluchowi korzyści wynikające z przezwyciężania nieśmiałości. Jak udowodnili psychologowie, dziecko, które spodziewa się po danym zachowaniu korzyści, dąży do tego, by się w nie zaangażować. Tutaj znów przydatny bywa własny przykład. Warto uświadomić dziecku, że wychodząc do ludzi, można mieć przyjaciół, odczuwać większą radość z życia, cieszyć się czasem spędzanym w przedszkolu.
• ► Nieśmiała pociecha potrzebuje dużo wsparcia, akceptacji, wczucia się w jego lęk, a nie ośmieszania czy zawstydzania. Gdy więc dziecko odmawia wyjścia na podwórko, gdzie odbywa się gra w nogę, rodzic może zareagować następująco: "Wiem, że się boisz (jesteś niepewny, zawstydzony) z tego powodu. Ja też czasem jestem zaniepokojony - kiedy nie wiem, jak się zachować, a inni ludzi patrzą się na mnie z wyczekiwaniem". W ten sposób pokazujemy dziecku, że je rozumiemy, pomagamy mu nazwać emocje i znaleźć metody radzenia sobie z nimi.
• ► Ustalajmy z dzieckiem program ośmielania zachowań i "mierzmy" postępy. Wyznaczone cele powinny być realistyczne, stanowić wyzwanie. Dla wielu nieśmiałych dzieci takim zadaniem jest wypowiedzenie każdego dnia przynajmniej jednego słowa do nowej osoby. Inne mogą polegać na powiedzeniu czegoś do całej klasy, włączeniu się (nawet po cichu, bez pytania o przyzwolenie) do zabawy z innym dzieckiem, zadaniu nauczycielowi pytania. Rodzice mogą pomóc ocenić synowi/córce poczynione postępy, rysując np. tabelę z podziałem na poszczególne dni i zaznaczając każdy sukces znaczkiem budzącym miłe skojarzenia (uśmiechniętą buźką, dużym plusem). 
•► Rodzice powinni starać się być przykładem dobrych zachowań społecznych dla swoich dzieci. Dzieci dokładnie obserwują, ucząc się w ten sposób. Trudno liczyć na to, że będą śmiałe, że będą wiedziały, co robić, kiedy ojciec nigdy nie rozmawia przez telefon, matka nie zaczepi na ulicy obcego człowieka, a w ich domu nie ma prawie gości. Istotne jest, by rozmawiać z rówieśnikami własnego dziecka, włączać się do ich zabawy. Jeśli Twoja pociecha nie będzie chciała rozmawiać albo grać, nie szkodzi. Na pewno zauważy bowiem, jak rodzic włączył się do zabawy i jak dzieci zareagowały na jego próby (przeważnie pozytywnie!). Gdy z powodu zakłopotania będzie chciało już pójść, okaż zrozumienie i przerwij zabawę w ogólnie przyjęty, akceptowany sposób. Trzeba jednak stale powtarzać tego typu sytuacje, stopniowo wydłużając czas ich trwania.
•► Stwórzmy dziecku okazje do spotykania się z nieznanymi osobami i warunkami. Im więcej ich będzie, tym szybciej poziom przejawianej nieśmiałości się obniży. Najlepiej jednak, by stopniowo zwiększać ich liczbę, "stopień trudności". Początkowo lepsze będą naturalne, niezainscenizowane spotkania z ludźmi, np. na spacerze, w sklepie. Jeśli to możliwe, trzeba najpierw dać dziecku czas na oswojenie się z nowym otoczeniem, osobami, zanim delikatnie popchnie się je do nawiązania kontaktu. Rodzic powinien powoli, stopniowo pomóc dziecku uzyskać pewność siebie w jednym nieznanym miejscu naraz. Miejscem takim może być osiedlowy sklep, gdzie dziecko po raz pierwszy samodzielnie kupi ulubiony batonik. Schemat postępowania zawsze musi być taki sam: dziecko wielokrotnie odwiedza określone miejsce, osobę i stopniowo zachowuje się coraz bardziej otwarcie. Dziecko zapoznajemy, oswajamy z tak dużą liczbą osób i warunków, jak to tylko możliwe. Należy często stykać nieśmiałego malucha z młodszymi dziećmi. Jak pokazali badacze, niektóre wstydliwe dzieci są pewniejsze przy młodszych osobach. Zapraszajmy nowych ludzi do siebie do domu. Na znanym gruncie pociechy są także bardziej pewne siebie.
•► Zachęcajmy dziecko do kontaktów, do mówienia, przyłączania się do grupy ("Powiedz dzień dobry", "Przedstaw się" itp.). Róbmy to nawet wtedy, gdy szanse na to, że dziecko rzeczywiście się tak zachowa, są nikłe. Gdy dziecko nie chce absolutnie nic powiedzieć, zachęćmy je do wykonania chociaż odpowiedniego gestu - "Pomachaj pani Ali na pożegnanie". Będzie to bowiem pierwszy krok wykonany w dobrym kierunku. Można się też uciec do pewnego sposobu. Rodzic mówi coś do obcego dziecka, a następnie pyta własne, co sądzi na temat związany z ich rozmową. Nieśmiałego dziecka nie wolno zbyt mocno naciskać, ponieważ jego opór tylko się powiększy.
•► Nagradzajmy dziecko za każde śmiałe zachowanie. Spodziewane nagrody mogą stanowić bardzo silną motywację. Chwalmy nawet niewielkie postępy. Gdy dziecko osiągnie cel wyznaczony na dany dzień, pochwalmy je i uczcijmy sukces także w inny sposób - czymś specjalnym, rzadkim i upragnionym przez malucha, np. słodyczami, wyjściem do kina. Pamiętajmy jednak, by nagrody nie były zbyt duże. Wtedy zwiększa się ryzyko robienia czegoś przez dziecko dla nich.
•► Chwalmy dobre zachowania innych dzieci w obecności naszego dziecka. Na przykład mówiąc: "Podobał mi się sposób, w jaki ten chłopiec podszedł do nas i zapytał o godzinę".
•► Pomóżmy dziecku ćwiczyć "na sucho" kontakty z innymi ludźmi. Niektóre nieśmiałe dzieci nie wiedzą, co powiedzieć w określonych sytuacjach, np. gdy spotkają nowe dziecko. Efektywnym sposobem ćwiczenia umiejętności społecznych jest m.in. odgrywanie scenek z kukiełkami.
•► Czytajmy ze wstydliwym dzieckiem książki, których bohaterowie przezwyciężają swoją nieśmiałość.
•► Uczmy nasze maluchy identyfikować emocje i nazywać, opisywać je słowami. Nieśmiałe dzieci uczą się radzić sobie z zakłopotaniem i lękiem poprzez zdobycie umiejętności ich nazwania i rozmawianie o nich. Rodzice powinni więc mówić przy dzieciach o tym, co czują ("Przestraszyłaś mnie, skacząc znienacka na oparcie fotela", "Jest mi smutno, kiedy widzę bardzo chore dziecko"). Trzeba chwalić pociechy za mówienie o emocjach. Warto posłużyć się zabawami w odgadywanie uczuć (na podstawie twarzy, w postaci rebusów) itp.
•►Skoordynujmy nasze wysiłki z działaniami innych osób, np. nauczycieli.

Nieśmiałość nie jest tak straszna, jak ją malują. Można sobie z nią poradzić, systematycznie pracując razem z dzieckiem. Każdy maluch reaguje indywidualnie na opisane wyżej metody, z pewnością warto je jednak wypróbować... Na wszystko trzeba czasu i dużo cierpliwości.

 

 

ARTYKUŁ 6

 

HIGIENA DZIECI I MŁODZIEŻY POWIATOWEJ STACJI SANITARNO-EPIDEMIOLOGICZNEJ W TORUNIU INFORMUJE, ŻE OKRES JESIENI I ZIMY TO OKRES WZMOŻONEGO WYSTĘPOWANIA WSZAWICY SZCZEGÓLNIE W DUŻYCH SKUPISKACH LUDZI.

 

Wszawica (Pediculosis)

Wszawicą nazywamy obecność na ciele człowieka lub jego odzieży wszy ludzkich, ich larw lub jajeczek (gnid). W zależności od gatunku wszy może to być wszawica odzieżowa, głowowa lub łonowa.

Wszawica odzieżowa występuje na ciele okrytym odzieżą, na bieliźnie lub wierzchniej odzieży, a gnidy są przyklejone do wewnętrznej strony bielizny lub odzieży, głównie w szwach. Jest to najważniejsza postać wszawicy, gdyż wesz odzieżowa jest przenosicielem duru wysypkowego, gorączki powrotnej i gorączki okopowej.

Wszawica głowowa dotyczy owłosionej części głowy. Jajeczka są przyklejone do włosów, a larwy i dojrzałe postacie znajdują się na skórze głowy, we włosach lub na okryciu głowy. Jest to najbardziej rozpowszechniona postać wszawicy.

Wszawica łonowa występuje głównie na owłosionej części okolicy łonowej, rzadziej na owłosionych częściach innych okolic ciała.

Wszy za pomocą specjalnego narządu gębowego, przebijają skórę pobierając krew, którą się żywią, w  zamian wstrzykują toksyczną substancję. W miejscu ukłucia przez wesz powstaje niewielka grudka, której towarzyszy świąd.

Sposób szerzenia się wszawicy

Wszy przenoszą się z człowieka na człowieka przez bezpośrednią styczność (stojąc blisko siebie w publicznych środkach lokomocji) lub przez styczność z odzieżą zawszoną (wieszając ubranie blisko okrycia osoby zarażonej), pościelą albo osobistymi przyborami, jak grzebień, nakrycie głowy, szczotka do włosów. W odpowiednich warunkach każdy człowiek może ulec zawszeniu.

Rozpowszechnianiu się wszawicy sprzyjają duże skupiska ludzkie, takimi są np. przedszkola, szkoły, internaty. Dzieci czasem wymieniają  między sobą części odzieży, pożyczają sobie grzebienie, szczotki do włosów, kapelusze, czapki, szale, ręczniki.  Zarazić się nią jest łatwo, ale i wykrycie jej nie jest kłopotliwe.

Występowanie

Wszystkie trzy odmiany wszawicy występują na całym świecie i we wszystkich warunkach klimatycznych, ale częstość występowania oraz ich rozmieszczenie różni się w poszczególnych krajach i zależy  bardziej od higieny osobistej i kultury sanitarnej poszczególnych osób oraz grup ludności niż od warunków klimatycznych. Jak wyżej wspomniano, nasilenie wszawicy i częstość jej występowania są na ogół większe w zimnej porze roku.

Rozpoznanie

Podstawą rozpoznania wszawicy jest stwierdzenie wszy lub gnid, które mogą przypominać łupież, jednakże w przeciwieństwie do łupieżu nie można ich łatwo zdjąć. Najczęściej w/w zmian należy szukać w okolicy potylicy, skroniowej oraz zausznej głowy. Bardzo istotnym objawem, który może nasuwać nam podejrzenie, że mamy do czynienia z wszawicą, jest częste drapanie się w głowę naszych pociech.

Metody zapobiegania i zwalczania

Po wykryciu zawszenia należy przeprowadzić kąpiel z zastosowaniem środków dezynsekcyjnych do mycia włosów i odzieży. Służą do tego środki  - szampony, lotiony oraz roślinne nalewki octowe. Preparaty pyliste stosuje się również do dezynsekcji bielizny osobistej, pościelowej, odzieży i  koców.  W środki te można zaopatrzyć się w aptekach, drogeriach i stosować wg instrukcji podanej na etykiecie. Zabiegi dezynsekcyjne należy powtórzyć po upływie 7 do 10 dni, gdyż gnidy są oporne na jednorazowe działanie środków dezynsekcyjnych. Gnidy można również usunąć z głowy płucząc umyte uprzednio włosy ciepłym 6% octem, który powoduje ich odklejanie się. Po kilku godzinach należy wyczesać gnidy gęstym grzebieniem.

Oprócz wymienionych zabiegów, dotyczących osoby zawszonej, należy dokonać przeglądu wszystkich osób z bezpośredniej styczności a zwłaszcza członków rodziny  i innych współmieszkańców oraz wszystkich dzieci, z którymi zawszone dziecko styka się w przedszkolu, szkole, zakładzie, internacie.  Nie należy stosować zabiegów zwalczania wszawicy  środkami owadobójczymi  u dzieci do lat 3 – należy zlikwidować wszy przez wyczesanie gęstym grzebieniem. Ponadto bieliznę osobistą  i pościelową trzeba wyprać i wygotować (czas gotowania około 20 minut). Odzież wełnianą dokładnie wyprasować gorącym żelazkiem ( przez wilgotną szmatkę) zwłaszcza szwy, w celu zniszczenia gnid. Wysoka temperatura i wilgotność zabijają owady.

W celu zapobiegania należy  systematycznie kontrolować czystość głowy i włosów, a w szczególności u dzieci uczęszczających do przedszkoli i szkół oraz przebywających w internatach i na obozach letnich lub zimowych. U dziewcząt w wieku przedszkolnym lub szkolnym, zwłaszcza z długimi włosami, podczas czesania trzeba sprawdzać skórę głowy, czy nie ma pasożytów i ich jaj. Gnidy można łatwo dostrzec rozgarniając włosy. Miejsca, w których na włosach najczęściej występują gnidy to okolice za uszami i skronie. Trzeba zatem dbać o higienę osobistą wszystkich domowników –  codziennie myć całe ciało, myć włosy przynajmniej 2 razy w tygodniu, codziennie zmieniać bieliznę osobistą, przynajmniej 2 razy w miesiącu zmieniać pościel i często ją wietrzyć.

 

!!!!!! RODZICE !!!!!!
Kontrolujcie Głowy Waszych Dzieci

 

 

ARTYKUŁ 7

 

WSZAWICA

 

Wszawica jest chorobą dokuczliwą. Zarazić się nią jest łatwo, ale wykrycie jej nie jest kłopotliwe, bowiem pasożyty są widoczne gołym okiem. Można ją szybko zlikwidować nowoczesnymi środkami

Wszawica jest chorobą zakaźną. Może dotyczyć głowy, skóry gładkiej lub okolicy narządów płciowych. Wszy, za pomocą specjalnego narządu gębowego, przebijają skórę pobierając krew, którą się żywią, a w zamian wstrzykują toksyczną substancję. W miejscu ukłucia przez wesz powstaje niewielka grudka, której towarzyszy świąd. Częstym zjawiskiem jest pojawienie się zakażenia wtórnego, które rozwija się na skutek rozdrapania wcześniejszych zmian skórnych. Jeśli podejrzewamy wszawicę, powinniśmy jak najszybciej zasięgnać porady lekarskiej. Lekarz najlepiej doradzi, jaki środek można zastosować w zależności od wieku i stanu zdrowia osoby zarażonej.

Drogi przenoszenia zakażenia

Wbrew powszechnej opinii czystość i porządek nie dają gwarancji ochrony przed wszawicą. Rozpowszechnianiu się wszawicy sprzyjają duże skupiska ludzkie. Możliwości przenoszenia się wszy są różnorodne. Można ją przenieść stojąc blisko siebie w publicznych środkach lokomocji, wieszając ubranie blisko okrycia osoby zarażonej. Dzieci często wymieniają między sobą części odzieży, pożyczają sobie grzebienie, szczotki do włosów, kapelusze, czapki, szale, ręczniki, wieszają je razem w szatniach w czasie zajęć sportowych.

Wzrost zachorowań wśród dzieci można zaobserwować wtedy, gdy dzieci zaczynają nosić wierzchnie ubrania – czyli jesienią i zimą. Często ten problem pojawia się po powrocie dzieci z kolonii i obozów.

Leczenie

Leczenie wszawicy, w początkowym jej stadium, jest stosunkowo proste. Służą do tego liczne środki: szampony, lotiony, nalewki roślinne. Środki te można kupić w aptekach, drogeriach i stosować wg instrukcji podanej na etykiecie. Zabiegi dezynsekcyjne należy powtórzyć po upływie 7 do 10 dni, gdyż preparaty te słabiej działają na gnidy. Gnidy można usunąć z głowy płucząc umyte uprzednio włosy ciepłym 6% octem, który powoduje ich odklejanie się. Po kilku godzinach należy wyczesać gnidy gęstym grzebieniem. W przypadku kiedy wszawica występuje u jednego z członków rodziny, zabieg zwalczania należy zastosować u wszystkich domowników, za wyjątkiem dzieci do 3 lat, które nie powinny mieć kontaktu ze środkiem owadobójczym, u których należy zlikwidować wszy przez wyczesanie gęstym grzebieniem. Ponadto bieliznę osobistą i pościelową trzeba wyprać i wygotować (czas gotowania to 10 do 15 minut). Odzież wełnianą należy dokładnie wyprasować gorącym żelazkiem o temperaturze 250oC przez wilgotną szmatkę zwracając uwagę na szwy i załamania, w których najczęściej znajdują się owady i ich jaja. Wysoka temperatura i wilgotność zabijają owady. Wszy nie znoszą temperatury powyżej 45oC. Należy wyrzucić grzebienie i szczotki do włosów, jak również wszelkie ozdoby noszone we włosach. Dobre rezultaty daje opylanie odzieży wełnianej chemicznymi środkami owadobójczymi. Trzeba przy tym uważać, aby rozpylane preparaty nie dostały się do wody pitnej lub do żywności. Odzież oraz pościel, kołdry, koce opylać dwustronnie, następnie ułożyć w stos jedne na drugich i tak pozostawić na 2-3 godziny po czym należy je starannie wytrzepać.

Na przedmiotach, których nie da się wygotować, można wytępić wszy w następujący sposób:

  • przechowywać dany przedmiot przez 4 tygodnie w mocno związanym plastikowym worku w temperaturze poniżej +20oC lub
  • przez jeden dzień w temperaturze około 35oC. Ten sposób postępowania można zastosować w stosunku do płaszczy zimowych, koców, zabawek pluszowych

Zabieg trzeba powtórzyć po 2 tygodniach, ponieważ środki nie niszczą gnid. Wyściełane meble można spryskać środkiem owadobójczym lub oddać do zakładu dezynfekcji, dezynsekcji i deratyzacji.

Zapobieganie

Łatwiej jest zapobiegać wszawicy niż ją leczyć. Należy zatem dbać o higienę osobistą wszystkich domowników: codzienne myć całe ciało, myć włosy przynajmniej raz w tygodniu, codziennie zmieniać bieliznę osobistą, zmieniać przynajmniej raz w miesiącu pościel, często wietrzyć pościel. U dziewcząt w wieku przedszkolnym lub szkolnym, zwłaszcza z długimi włosami, podczas czesania trzeba sprawdzać skórę głowy, czy nie ma tam pasożytów i ich jaj. Gnidy można łatwo dostrzec rozgarniając włosy. Miejsca, w których na włosach najczęściej występują gnidy to okolice za uszami i skronie.

 

 

ARTYKUŁ 8

 

AGRESJA U DZIECKA

 

Jak jej zapobiec, a jeśli już jest, to jak stawić jej czoła?

 

Agresję może wywoływać brak poczucia bezpieczeństwa, akceptacji, niezaspokojona samodzielność czy nie dość bliski kontakt z rodzicami. Ponieważ dziecko nie umie wyrazić złości, zaczyna bić innych lub krzyczeć. Dla rozładowania swojego napięcia.

Przede wszystkim, jeśli rodzic karząc malca daje mu klapsa, to może wykształcić się u dziecka tzw. agresja naśladowcza. Dziecko uzna, że przemoc pomaga w osiąganiu celów i będzie jej używał. Zasada numer jeden: jeśli nie chcesz mieć agresywnego dziecka, nie bij go i nie krzycz na nie.

 

Uprzedzaj zachowania negatywne

Warto tak wychowywać dziecko, by nie dopuszczać do zachowań negatywnych, które trzeba karać. Lepiej wcześniej mówić dziecku jak ma się zachowywać w różnych miejscach i sytuacjach, a kiedy to robi, nagradzać je swoją uwagą i pochwałą. Dziecko uczy się w ten sposób czego oczekujemy od niego, a gdy jest chwalone, jest mu przyjemnie i chce nadal być grzeczne, by zasłużyć na następną pochwałę — mówi Marzena Konopko–Powałka, dyrektorka Centrum Rozwoju Dziecka i Rodziny, psycholog dziecięcy, terapeuta integracji sensorycznej.

 

Nie zaspokajaj wszystkich zachcianek

Błędem wychowawczym, który może prowokować agresję dziecka jest nadmierne ochranianie dziecka i zaspokajanie wszystkich jego zachcianek. Takie postępowanie uczy je, że jest najważniejsze, że zawsze dostaje to czego chce i np. gdy pójdzie do przedszkola, w którym jego potrzeby nie będą najważniejsze, malec może być zawiedziony i zacznie być agresywny.

 

Wystrzegaj się zbyt dużej dyscypliny

Również zabranianie wszystkiego i surowa dyscyplina nie uczy samokontroli. Ciągle upominając pociechę, że czegoś nie może robić, sprawiamy, że staje się niepewna i wystraszona. Dzieci tak wychowywane są co prawda posłuszne rodzicom, ale gdy tylko wymkną się spod ich kontroli, tracą nad sobą panowanie.

 

Poświęcaj uwagę dziecku

Malec, któremu rodzice nie poświęcają dość czasu, czuje się niepotrzebny i złym zachowaniem próbuje zwrócić na siebie uwagę. Malec musi wiedzieć, że agresywne zachowania są niedopuszczalne i już rocznemu dziecku trzeba to stanowczo powtarzać, gdy się złości.

 

Ustal zasady i ich przestrzegaj

Dziecko musi dostać jasną informację jak ma się zachowywać w domu i poza nim, jakie obowiązują normy. Bardzo ważna jest . konsekwencja w wychowywaniu. Jeśli jednego dnia nie wolno wchodzić w butach do pokoju, a drugiego już można, to dziecko nie będzie wiedziało, co wolno a czego nie.

Gdy dziecko narusza ustalone normy i wpada w furię, należy poczekać aż się uspokoi i wtedy wytłumaczyć, że to co robiło nie było dobre. Jeśli natomiast dziecko ma długi napad wściekłości, należy odesłać je do jego pokoju i poczekać aż się wyciszy, bo dopiero wtedy można z nim porozmawiać — radzi psycholog. Jeśli wybuchy złości są częste, można zastosować kary i np. zabronić dziecku oglądania ulubionej bajki.

 

Przytrzymaj rączkę, która chce uderzyć

Dziecku, które w gniewie np. bije swoją mamę, trzeba stanowczo powiedzieć, że tak się nie robi, że to boli i przytrzymać rączkę, którą chce uderzyć. Trudno określić w jakim wieku dziecko zdaje sobie sprawę z tego co to ból, bo każde rozwija się w innym tempie. Ale nawet dwulatek, choć na pewno doświadczył bólu podczas upadku, wcale nie musi wiedzieć, że jego uderzenia też sprawiają ból. - Dziecko zrozumie, że bicie jest złe i że bitego to boli tylko wtedy, gdy rodzice mu o tym powiedzą. Kiedy bije, kopie, gryzie rówieśników albo przejawia inne agresywne zachowania należy reagować natychmiast. Ale stanowczo i spokojnie — mówi psycholog. Złość rodzica może wywołać u dziecka kolejny wybuch furii.

 

Tłumacz aż do skutku

Gdy dziecko jest agresywne wobec innych, należy zdecydowanie zabrać je z tego miejsca i na boku spokojnie wyjaśnić, że bicie jest złe i że sprawia innym ból. Po rozmowie warto zająć dziecko czymś innym niż to, co robiło zanim wpadło w złość. W sytuacjach, w których dziecko staje się agresywne zawsze należy zachowywać się tak samo. W końcu zrozumie, czego od niego oczekujemy.

Dzieci agresywne sprawiają dużo trudności, zarówno wychowawcom, jak i rodzicom. Są niezdyscyplinowane, naruszają zasady panujące w przedszkolu, źle wpływają na swoich kolegów. Jeśli zachowanie syna czy córki niepokoi rodziców, należy się zastanowić jakie mogą być tego przyczyny i spróbować pomóc malcowi. Być może wystarczy ograniczyć oglądanie telewizji, z której czerpie złe zachowania. Albo po prostu poświęcić mu więcej uwagi..